ANGLIA.INTERIA.PL zobacz również: ANGLIA.INTERIA.PL USA.INTERIA.PL INTERIA.PL - Portal internetowy

czwartek, 24 maja 2012

Nawigacja

Grecja przyjęła pakiet oszczędnościowy wymagany przez UE

Parlament grecki zaaprobował w nocy z niedzieli na poniedziałek program oszczędnościowy warunkujący uzyskanie kolejnej transzy pomocy Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Głosowanie odbyło się po gwałtownych demonstracjach protestacyjnych i starciach z policją na ulicach Aten.

Jak oświadczył przewodniczący parlamentu Filippos Pecalnikos, za programem głosowało 199 deputowanych, przeciwko 74, przy frekwencji 278 deputowanych.

Przyjęcie programu było spodziewane ponieważ, mimo "rebelii" niektórych deputowanych z partii wchodzących w skład koalicji rządowej, socjalistyczny PASOK i wspierająca go Nowa Demokracja dysponują łącznie 236 głosami w 300-osobowym parlamencie.

Drastyczne oszczędności

Parlamentarzyści uchwalili program wprowadzający drastyczne posunięcia oszczędnościowe w zamian za pomoc w wysokości 130 mld euro, która uratuje kraj przed grożącym mu już w marcu niekontrolowanym bankructwem.

Przyjęty program oszczędnościowy przewiduje zmniejszenie zatrudnienia w sektorze publicznym o 15 tys. osób, liberalizację przepisów prawa pracy, zmniejszenie płacy minimalnej o 20 proc. (z 751 euro do 600 euro miesięcznie) oraz cięcia świadczeń emerytalnych. Jego przyjęcie jest warunkiem otrzymania przez pogrążony w kryzysie zadłużenia kraj dalszej pomocy od Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Zaaprobowano też porozumienie z prywatnymi kredytodawcami, które przewiduje zmniejszenie zadłużenia o sumę 100 mld euro. Kredytodawcy będą musieli odpisać ją na straty.

Jak informuje Reuters, PASOK i Nowa Demokracja wydaliły ze swoich klubów parlamentarnych odpowiednio 22 i 21 deputowanych za nie udzielenie poparcia programowi oszczędnościowemu.

Grecja otrzymała w maju 2010 r. pomoc UE i MFW w wysokości 110 mld euro, która umożliwiła krajowi w miarę normalne funkcjonowanie, jednak w dłuższej perspektywie nie doprowadziła do poprawy sytuacji.


Ratownicy udzielają pomocy rannemu podczas demonstracji w Atenach /AFP

Gwałtowne demonstracje

Głosowanie odbyło się po masowych i wyjątkowo gwałtownych demonstracjach protestacyjnych w Atenach i Salonikach. Przed siedzibą parlamentu na placu Syntagma w śródmieściu Aten demonstrowało ponad 100 tys. ludzi.

Dziesiątki policjantów i co najmniej 37 demonstrantów zostało rannych. Policja aresztowała prawie 50 osób. Podpalono ok. 10 budynków, w tym kino, bank i kafeterię. Splądrowano wiele sklepów.

Premier Lukas Papademos apelował o spokój i oświadczył, że "wandalizm, przemoc i destrukcja nie mają miejsca w demokracji i nie będą tolerowane".

Tonąca Grecja - raport specjalny

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • żredni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Aktualna ocena 2,36

Stopka