ANGLIA.INTERIA.PL zobacz również: ANGLIA.INTERIA.PL USA.INTERIA.PL INTERIA.PL - Portal internetowy

poniedziałek, 13 lutego 2012

Nawigacja

Wyjść z bezdomności

Chociaż konserwatywny burmistrz Londynu, Boris Johnson, obiecał uporać się z problemem bezdomności do 2012 roku, liczba bezdomnych w brytyjskiej stolicy, zamiast spadać, w ciągu trzech lat wzrosła o ponad półtora tysiąca. Wśród nich jest wielu Polaków, którym w brutalny sposób przyszło zweryfikować mit o Eldorado...


Niektórym Polakom w Londynie trudno jest wyjść z bezdomności /© Bauer

Wiosną weszły w życie przepisy, które mówią, że osoby żyjące w Wielkiej Brytanii ponad trzy miesiące bez pracy i nauki będą natychmiast deportowane do rodzinnego kraju. Jednak takie działania nie spowodują, że bezdomnych będzie mniej. Problem jest bardziej złożony.

Ewa Sadowska przybyła do Londynu w 2007 roku. Jej Fundacja Pomocy Wzajemnej "Barka", jako jedyna polska organizacja, odpowiedziała na list z londyńskiej dzielnicy Hammersmith & Fulham, w którym była prośba o pomoc. W związku z dużym napływem Polaków do Wielkiej Brytanii po 2004 roku, problemem dla dzielnicy stali się bezdomni poc­hodzenia polskiego.

Organizacje charytatywne, które pomagają bezdomnym, z Polakami miały kłopot. Nasi rodacy byli bardzo nieufni wobec Brytyjczyków. Często barierą nie do przejścia stawał się brak znajomości języka angielskiego. Wobec ściany, z jaką spotkały się brytyjskie organizacje, postanowiono skontaktować się z instytucjami z Polski.

Wielkiego odzewu nie było - z władzami Hammersmith & Fulham skontaktowali się tylko państwo Sadowscy z "Barki".

Początkowo streetworkerzy wyszukiwali bezdomnych Polaków, którzy zdecydowali się na powrót do kraju. - Zarzucano nam, że idziemy w ilość, nie w jakość - opowiada Ewa Sadowska. - Podejrzewano nas o to, że za każdą "głowę", którą wysyłamy do Polski, dostajemy pieniądze. Nam jednak chodziło o to, żeby nie tyle wysłać ludzi do kraju, ale przede wszystkim wyciągnąć ich z bezdomności.

Wychodzenie z bezdomności - bo tak w żargonie "barkowiczów" nazywa się powrót na łono społeczeństwa - odbywa się etapami. Przede wszystkim bezdomny sam musi chcieć, aby to się stało...

Poza tym bezdomność wiąże się z jeszcze jednym ważnym problemem - uzależnieniami.

- Ja nie piję już kilkanaście lat. Jestem alkoholikiem, ale niepijącym. Niedługo będę miał rocznicę życia w trzeźwości - opowiada Janusz Surma, lider streetworkerów z "Barki" w Londynie.

- Byłem bezdomnym, alkoholikiem, do tego jeszcze dochodziło uzależnienie od hazardu. Teraz, kiedy sam wyszedłem ze swoich problemów, staram się pomagać innym. Między innymi wysyłając zdecydowanych na powrót do siedziby "Barki" w Poznaniu - kończy.

Ci, którzy zdecydowali się na powrót, są otaczani opieką psychologów i terapeutów. Wychodzenie z bezdomności i uzależnień to długi proces.

Życie jak w Madrycie

- Jak bezdomny jest głodny, to znaczy, że jest leniwy - opowiada "Coolturze" wychodzący właśnie z bezdomności Wojtek. - W Londynie jest tyle miejsc, gdzie można zjeść, ubrać się, ogolić i przespać, że człowiek w sumie to oprócz własnego kąta ma wszystko - mówi. - To wszystko wymaga jedynie pewnej koordynacji.

Wojtek stracił pracę, bo były redukcje. Początkowo szukał zatrudnienia dosyć intensywnie, mieszkał u znajomych, w końcu skapitulował. Do Londynu przyjechał z małej angielskiej miejscowości, bo słyszał, że tu jest łatwiej.

- To, że jesteś bezdomny, nie oznacza od razu, że lądujesz na ulicy. Ja wybrałem mieszkanie na squotcie - kontynuuje Wojtek. - Jednak dopiero dotarcie do Sattelite House i odnalezienie Centrum Ekonomii Społecznej spowodowało, że wracam do normalnego życia - kończy.

Wojtek jest w trakcie realizacji nowego projektu - kręci horror o "bezdomnych zombi". Wszystko z pomocą Sattelite i Centrum Ekonomii Społecznej. - Nie chciałem, żeby było sztampowo. Wszyscy najchętniej kręciliby tylko filmy o tym, jak to ciężko być bezdomnym - nie bez ironii opowiada o projekcie.


"Tutaj, żeby być na ulicy, wystarczy nie dostać jednej wypłaty" /AFP

- Nie wszyscy, którzy mówią, że mieszkają na squotach, w rzeczywistości w nich pomieszkują - wyjaśnia Hubert Abramek z CES. - Czasem ludzie adaptują na nocleg jakiś garaż czy szopę i mówią, że mieszkają na squocie - precyzuje.

- Tutaj, żeby być na ulicy, wystarczy nie dostać jednej wypłaty, tygodniówki. Wtedy nie ma się na mieszkanie, nie ma się na jedzenie i jest się na ulicy - dodaje Janusz.

Niestety zdecydowana większość bezdomnych mieszka jednak na ulicach. Nie potrafi przestać pić.

Jeśli jesteś pijany, do ośrodka pomocy bezdomnych nie wejdziesz. Taka zasada. - Trudno ludziom nie pić. To jest czasem jedyna ucieczka od problemów - mówi Janusz Surma, streetworker.

- Najtańszy cider to zaledwie dwa funty. Ludzie zaczynają pić czy brać narkotyki ze strachu przed życiem na ulicy i z nudy - mówi Lisa Harrison z Providence Row, organizacji pomagającej bezdomnym we wschodnim Londynie.

Stan zawieszenia pomaga przetrwać w tak skrajnych warunkach, ale nie można mówić tutaj o życiu. To egzystencja.

Czasem warunki są wręcz urągające. Nie tak dawno dziennikarki BBC opowiadały o tym, że polscy bezdomni pieką na rusztach szczury. Ta informacja odbiła się szerokim echem, chociaż niektórzy poddawali ten fakt w wątpliwość.

- Widziałam w jednej z dzielnic Londynu, gdzie działa "Barka", osiedle kartonowe, w którym grupa Polaków mieszkała i rzeczywiście - na początku otrzymywali żywność z pobliskiego Tesco - opowiada Ewa Sadowska. - Ponieważ ukradli tam też parę kanapek, pracownicy przestali bezpłatnie przekazywać im żywność i osoby te, ponieważ nie miały co jeść, łapały i smażyły szczury. Nowym sposobem fundacji "Barka" na aktywizację bezdomnych, jest właśnie wspomniane centrum.

Nadzieja umiera ostatnia

Polacy stanowią duży odsetek wśród prawie 4 tys. londyńskich bezdomnych. Większości z nich nie przysługuje prawo do pomocy socjalnej, bo aby otrzymać zasiłek, imigranci z krajów Europy Wschodniej muszą na Wyspach przepracować rok na pełnym etacie. Często też są wykorzystywani, np. zatrudniani do wyładunku towarów. Pracodawcy płacą im jednak nie gotówką, ale butelkami z tanim alkoholem. O samą pracę też nie jest łatwo. - Pamiętam takie dobre dwa, trzy tygodnie. Wysyłałem wtedy około stu cv dziennie. Raz czasami ktoś zadzwonił, ale potem szybko dzwonił przepraszając, że nie mają jednak miejsca - opowiada Wojtek.

Wojtkowi się udało. Wyrobił nowe dokumenty, pracuje dorywczo. Nie chce wracać do Polski, podobnie jak większość bezdomnych. - Bezdomni wolą zostać tu i przetrwać kryzys, wieść takie życie, jakie wiodą, niż wrócić do kraju i tam szukać zatrudnienia - mówi Hubert Adamek z Centrum Ekonomii Społecznej.

Nie oznacza to jednak, że udaje się wszystkim. Niestety, dużo zależy od silnej woli i mocnego postanowienia o wyjściu z bezdomności. Jak bardzo jest to trudne, widać na brytyjskich ulicach, Gdyby problemu nie było, nie spotykalibyśmy bezdomnych.

- Do tej pory udało nam się zaktywizować około 40 bezdomnych - mówi "Coolturze" Hubert Adamek. - Kolejni czekają na zatrudnienie - dodaje.


"Ludzie pędzą do swojego Eldorado, a na miejscu się okazuje, że Eldorado to jedynie legenda" /AFP

Centrum pozwala znaleźć bezdomnym pracę i jakieś lokum. Zazwyczaj jest to praca dla specjalistów - tapicerów, murarzy, malarzy. Każdy bezdomny zazwyczaj ma jakiś fach. Czasem znajdują prace dorywcze, ale są również tacy, którzy pracują "przy taśmie" w fabryce, gdzie kwalifikacje nie są wymagane, a gdzie można zarobić na dach nad głową i jedzenie.

Trzeba też pamiętać, że część bezdomnych to bezdomni z wyboru. Nie chcą pracować, bo to nie jest im potrzebne do szczęścia. Mają co jeść i w co się ubrać.

Przerażający jest fakt, że wśród bezdomnych jest wielu młodych Polaków. Mają po dwadzieścia, dwadzieścia kilka lat. Ich bezdomność jest wynikiem zderzenia się z "wielkim światem", a wolnością od rodziców i obowiązków. Są tacy, którzy mając dostęp do stosunkowo dużych pieniędzy, w porównaniu do warunków polskich, "szaleją" i popadają w uzależnienia. To w końcu prowadzi do utraty pracy. A brak pracy prowadzi na ulicę.

Są również tacy, którzy od samego początku pobytu w UK lądują na bruku. Pośrednicy, którzy oferowali im tu pracę, okazali się oszustami, a oni sami stali się bankrutami bez środków do życia.

Ludzie pędzą do swojego Eldorado, a na miejscu się okazuje, po raz enty, że Eldorado to jedynie legenda. Polacy korzystają w ten sposób z wolności, jaką dostali po kilkudziesięciu latach izolacji.

Brzmi to patetycznie, ale pracownicy "Barki" podają "zachłyśnięcie się wolnością" jako jeden z głównych powodów naiwności naszych rodaków, która kończy się ulicą. - Są osoby, dla których na bilet do Anglii składały się czasem całe wioski - mówi Ewa Sadowska. - Teraz głupio im wrócić do swoich stron i przyznać się, że zawiedli pokładane w nich oczekiwania - kończy.

Łatwa praca bez znajomości języków za duże pieniądze - to iluzja. Życie bez dachu nad głową i bez pracy - to brutalna rzeczywistość.

Piotr Dobroniak

Źródło informacji: Cooltura - Polish Weekly Magazine

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • żredni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Aktualna ocena 3,99
  • protest henia
    ( 2010-09-10 14:56)
    ~henio

    kto pozwolil na publikacje mojego zdjecia bez
    mojej zgody! ledwo sie czlowiek na 5 minut
    zdrzemni...

  • Biedni bezdomni polacy !!! (5)
    ( 2010-09-08 23:36)
    ~Marcin

    Wolę tu robić za 1600 zł. niż tam żebrać na
    ulicy i być bezdomnym !!!

  • cale wioski skladaja sie na bilet a to
    ( 2010-09-10 12:55)
    ~henio

    dobre:*)przwie sie usmialem,a ze szczury w UK jak
    koty to nic dziwnego ze chlopaki sie zasmaczaj...

  • "Tutaj, żeby być na ulicy, wystarczy nie dost... (3)
    ( 2010-09-09 21:54)
    ~kolokolo

    "Tutaj, żeby być na ulicy, wystarczy nie dostać
    jednej wypłaty" Chyba polskiej wypłaty. Co w...

  • Pani Sadowska, zmien pani plyte!
    ( 2010-09-10 12:06)
    ~Zmeczony bzdurami

    do pani Sadowskiej - od kilku lat opowiada pani,
    jak to cale wioski sie zrzucaja na bilet do UK
    d...

  • To tuskowa irlandia
    ( 2010-09-10 09:48)
    ~Andrzej

    to cuda i dobrobyt

  • ale jeden pozytyw jest (2)
    ( 2010-09-08 20:01)
    ~as

    będzie horror o polskich zombie:) a tytuł? Noc
    żywych emigrantów?

  • Ja juz jestem w Angli 11Lat w jednej firmie (2)
    ( 2010-09-08 17:31)
    ~J.B

    pracuje 8 Lat i jak narazie jest dobrze:))))

    • Re: poczekaj
      ( 2010-09-09 17:46)
      ~durag

      te koles ty niemasz pojecia co bredzisz moj dom
      jest tam gdzie praca i normalni ludzie i przepisy

  • Ja im się nie dziwię (1)
    ( 2010-09-09 16:29)
    ~Bernard

    W Polsce zarabiam 1600zł, mając wyższe
    wykształcenie i w sumie dobą pracę, z czego
    1000 pł...

    • Re: Ja im się nie dziwię
      ( 2010-09-09 17:36)
      ~ällo

      a myslisz,ze w Niemczech jest lepiej??,pomysl
      zarabiajac 1500euro,oplac mieszkanie to tez okolo
      1...

  • pokazcie ,,swoich"polakow jak nocani (4)
    ( 2010-09-08 22:30)
    ~deathadder

    grzebia po smietnikach na miejskich osiedlach
    zeby przynajmniej byc obiektywnym!!!potem piszcie

  • bexdomni (1)
    ( 2010-09-09 07:03)
    ~władek

    tam mają sznsę na wujscie z tej sytuacji a w
    polsce nie ma,chyba,że wybierzesz samobójstwo

    • Re: bexdomni
      ( 2010-09-09 12:14)
      ~qq

      ty tak wybrales? ratuj sie poki mozesz, dzwonic
      po karetke?

  • nie zostalem bezdomnym
    ( 2010-09-09 11:25)
    ~gosc

    też pojechałem, oszukali mnie, w 2 dni
    intensywnego szukania pracy - udało się

  • polemika
    ( 2010-09-09 09:16)
    ~krewetki

    'Nam jednak chodziło o to, żeby nie tyle
    wysłać ludzi do kraju, ale przede wszystkim
    wyciągn...

  • W ANGLII, NIEMCZECH JEST GODZIWA OPIEKA SOCJALNA (1)
    ( 2010-09-08 08:33)
    ~OBYWATELKA

    TEN KTO CHCE, WYJDZIE NA LUDZI.NATOMIAST W POLSCE
    WSZYSTKIEGO BRAK, A PRZEDE WSZYSTKIM GODNEJ POM...

  • Bo Polska to nie jest ojczyzna (1)
    ( 2010-09-08 21:03)
    ~tyle w temacie!

    tylko macocha, która wygania swoje dzieci z
    domu!!!

  • Bez pracy
    ( 2010-09-09 02:51)
    ~Teresa

    Na jakiej podstawie autor artykułu twierdzi, że
    zdjęcie przedstawia bezdomnego Polaka. Przecie...

  • komentarz do komentarzy
    ( 2010-09-09 01:45)
    ~jan

    ciekawy jestem kto :nakręca; te tendencyjne
    skierowane do naiwnych i łatwowiernych.Bezdomni i
    ...

  • W Chicago jest to samo,ale...
    ( 2010-09-09 01:32)
    ~chicagowianka

    na ulicy lądują głównie alkoholicy.Praca jest
    ..tylko trzeba do niej iśc,a jak alkohol jest ...

  • Biedni Polacy (3)
    ( 2010-09-08 17:08)
    ~MX

    Jak klepać Biede to u siebie a nie na
    włóczędze ,ci ludzie przynoszą wstyd naszemu
    Krajowi ...

    • Re: to raczej
      ( 2010-09-09 00:39)
      ~Na dorobku

      Aby się dorobić nie trzeba walczyć o mandat
      poselski ani wyjeżdżać na tz. saksy...

  • Troche stary ten na zdjęciu
    ( 2010-09-09 00:24)
    ~aseban

    To starsze osoby też migrują w poszukiwaniu
    pracy? Myślałem, że to raczej domena młodych.
    T...


Halo Europa

PRZYSYŁAJCIE DO NAS ZDJĘCIA

 

Komiks

Stopka