ANGLIA.INTERIA.PL zobacz również: ANGLIA.INTERIA.PL USA.INTERIA.PL INTERIA.PL - Portal internetowy

środa, 23 maja 2012

Nawigacja

Urząd Stanu Cywilnego - czyli "przyjazne" państwo Polskie

Ilu potrzeba Polaków, aby wymienić żarówkę? Hmm... nie znam się na głupich, amerykańskich żartach o Polakach, ale poniższa historia, nawet brzmiąca jak żart, dowcipem nie jest. Ilu potrzeba urzędników, aby zarejestrować urodzenie dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego? Minimum pięciu. I to, niestety, jest brutalna prawda.

 

Ilu potrzeba Polaków, aby wymienić żarówkę? Hmm... nie znam się na głupich, amerykańskich żartach o Polakach, ale poniższa historia, nawet brzmiąca jak żart, dowcipem nie jest.

Ilu potrzeba urzędników, aby zarejestrować urodzenie dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego? Minimum pięciu. I to, niestety, jest brutalna prawda. Przedstawię poniżej dwie autentyczne sytuacje. Wydarzyły się one w określonych miejscach, w dwóch państwach, w odstępie trzech miesięcy.

Strabane, Północna Irlandia. Lokalny oddział brytyjskiego (północno-irlandzkiego) USC. Ilość urzędników: jeden! Czas trwania: kilkanaście minut.

Przyjechaliśmy do USC. W recepcji skierowano nas do jednego z pokoi. Przed pokojem, krótka kolejka. Kilkanaście minut czekania. Wchodzimy. Jedna pani urzędnik, komputer, drukarka, czyste biurko. Witamy się. Wyjaśniamy po co przyszliśmy. Dostajemy formularz do wypełnienia i podpisania. Zaczynamy całą procedurę. Po chwili oddajemy formularz. Pani urzędnik prosi nas o paszporty. Niestety, nie mamy ich przy sobie. Na szczęście(!), polski dowód osobisty w zupełności wystarczy. Pani sprawdza dane. Zadaję dodatkowe pytania. W szczególności o pisownie imion i nazwisk. Okazuję się, że brytyjski system jest w pełni przygotowany do obsługi liter spoza angielskiego alfabetu. Nanosimy poprawki. Pani jest bardzo dobrze przeszkolona. Wie jak wprowadzić do komputera "polskie" litery (tak na marginesie jestem ciekaw ilu urzędników w Polsce potrafi poradzić sobie z wprowadzeniem liter spoza polskiego alfabetu?). Żeby było ciekawiej, w systemie komputerowym, ma już część danych dziecka. Wszystko się zgadza. Miejsce urodzenia. Czas. Matka. Płeć. Nie ma mowy o błędzie. Po wprowadzeniu danych do komputera, dostajemy na miejscu dwa odpisy aktu urodzenia. Skrócony i pełny. Opłata za wydanie dokumentów, po raz pierwszy, wynosi 5,5 funta (normalnie 11 funtów), co przy rekordowym kursie funta sprzed kilku lat (załóżmy 1 funt = 7 złotych) daję nam 38.5 złotych, a przy obecnym (3,99 za funta, skup funtów w kantorze w Lublinie w dniu 16/07) prawie połowę mniej. Wróćmy do Polski.

Lublin, Polska. USC. Ilość urzędników: bezpośrednio pięciu (pośrednio znacznie więcej). Czas trwania: jeden... tydzień! Podkreślam obie opisane sytuację miały miejsce na prawdę! To nie jest fikcja!

Wchodzimy do urzędu. Na recepcji zostaliśmy skierowani do pierwszego (tak będzie ich więcej!) pokoju. Dwie panie. Kolejki brak. Panie urzędniczki, zapewne, zajęte układaniem pasjansa. Niestety, dla dzieci urodzonych poza granicami kraju jest osobny wydział (i osobne etaty, oczywiście). Idziemy. Piętro wyżej. Pokój numer dwa. Dwie urzędniczki w środku. Dwa komputery i mnóstwo porozrzucanych w nieładzie dokumentów i papierów. Wyjaśniamy sprawę. Tak to tutaj. Trafiliśmy. Dostajemy formularz do wypełnienia. Musimy pokazać dowody osobiste. Akt urodzenia z Zjednoczonego Królestwa wraz z tłumaczeniem. Całe szczęście nie są wymagane nasze odpisy aktów urodzenia. Tzn. prawie. Z oczywistego powodu (jesteśmy w USC!) pani urzędnik dzwoni do innego urzędnika USC (chyba w archiwum) i dowiaduję się wszystkich niezbędnych informacji. Efekt: nie musimy okazywać naszych aktów urodzenia. Jedna z pań sprawdza formularz i podsuwa nam dodatkowe dokumenty do podpisania. Druga, w między czasie, przyjmuję opłatę za sporządzenie aktu urodzenia w łącznej wysokości 89 złotych (proszę porównać z opłatą w UK)!  Gdy inny interesant wchodzi do pokoju, zostaje grzecznie poproszony o poczekanie za drzwiami. Jak widać jedną sprawę, obsługują dwie panie na raz. Na koniec, pani numer jeden dzwoni do kierownika USC z pytaniem czy przyjdzie do nas czy też my będziemy musieli pójść do niego z wizytą. Pan kierownik zaprasza do siebie. Udajemy się więc do kolejnego pokoju. Pani sekretarka (kolejny, zbędny etat) prosi, aby chwilę poczekać. Nie minęła minuta. Możemy wejść. Piękny gabinet. Pan kierownik we własnej skórze. Doniosła atmosfera bo też sprawa nie byle jaka. Siadamy. Dajemy dokument, który dostaliśmy w poprzednim pokoju. Pan kierownik odczytuję nam jego treść. Z trudem powstrzymujemy się od śmiechu. Co za cyrk! Składamy oficjalne podpisy i możemy wracać do... pań urzędniczek. Oddajemy uroczyście podpisany dokument. W zamian dostajemy karteczkę z datą odbioru aktu urodzenia. Czas oczekiwania na gotowy dokument wynosi jeden tydzień...  Mija siedem dni. Czas na odbiór. Udajemy się od razu do pokoju w którym wszystko załatwialiśmy. Tutaj zostajemy skierowani do pokoju numer jeden (tego gdzie na samym początku, tydzień wcześniej, odesłano nas do pokoju numer dwa!). Paranoja. Wchodzimy. Dziś panie działają w sposób wielozadaniowy. Tzn. dwie panie obsługują dwóch (cóż za przodowniczki pracy!) interesantów. Podaję dokument, jaki otrzymaliśmy tydzień temu i proszę o wydanie odpisów. Pani urzędnik (przy nas!) drukuje je! To po co czekaliśmy tydzień czasu? Za co tyle zapłaciłem? Urlop się kończy. Praktycznie nic nie jest załatwione. Na PESEL czeka się trzy tygodnie, a bez polskiego aktu urodzenia nawet nie ma po co iść do urzędu! Czas wracać... do Zjednoczonego Królestwa. Oto Polska właśnie. Przyjazne państwo? Program powrotu młodych ludzi z emigracji? Wszystkie te historie proszę włożyć między bajki! 

 

Więcej artykułów tego użytkownika znajdziesz tutaj
Autor: Staszek Wokulski

Oceń artykul

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • żredni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Aktualna ocena 4,13

Przeczytano razy: 16808
  • panie staszku
    ( 2009-01-06 01:20)
    ~teddypolska87

    mi nie staje a widok literek 'u' i 'k' także
    może Pan przestać wciskać kit. Po Pańskich
    teks...

  • ..........
    ( 2008-11-13 15:32)
    ~ha ha hi

    koleś masz kompleks Polaka! ha ha ha weś złóż
    wniosek o zrzeczenie się obywatelstwa i zosta...

  • W Krakowie... (1)
    ( 2008-08-29 23:58)
    ~Aneta

    W Krakowie odpisy są za półtora do dwóch
    miesięcy i cały koszt to ok 200 zł....A nie
    wspom...

    • Re: W Krakowie...
      ( 2008-10-19 13:31)
      ~klara

      ojoj... przesadziła Pani z kwotą... 50 zł
      kosztuje decyzja o wpisie zagranicznego aktu + 39
      de...

  • W Wielkopolsce wystarczy jeden urzędnik (2)
    ( 2008-09-03 09:17)
    ~poznańczyk

    Po urodzeniu mojego dziecka pojechałem do
    właściwego urzędu gminy w Czerwonaku, pani
    urzędni...

  • Prawda - ale niestety takie są przepisy
    ( 2008-09-03 12:58)
    ~Bundy

    A nasi rządzący zawsze mają coś ważniejszego
    do zrobienia niż poprawienie durnych przepisó...

  • Typowe narzekanie jak to w Polsce jest źle
    ( 2008-09-03 10:37)
    ~Greg

    Porównuje się tutaj dwa inne przypadki, no i nie
    ma się co dziwić że są załatwiane w inny ...

  • ......
    ( 2008-09-03 09:58)
    ~nef

    a ja usiluje od 6 miesiecy zmienic blednie
    wprowadzone dane przez Revenue w Irlandii i jakos
    pomi...

  • No brawo, brawo
    ( 2008-09-03 09:41)
    ~Ninka

    Jaki sens ma porównanie Strabane, które ma 16
    000 mieszkańców i Lublina, który ma 353 483
    mi...

  • przezciez wy nie macie zwiazjkow z Polska! (33)
    ( 2008-08-26 10:43)
    ~Marta

    jak wy sobie to wyobrazacie? - ze przychodzicie z
    ulicy, bardzo wazni pracownicy zmywakow w Angli...

  • Polskie litery
    ( 2008-09-02 16:40)
    ~Majka

    Skladajac ostatnie w Polsce zeznanie podatkowe
    pani w US nie wiedziala jak na komputerze znalezc
    ...

  • PRAWDA I SKANDAL
    ( 2008-09-02 12:45)
    ~martura

    To jeszcze nie koniec bo zalatwianie PESEL jest
    jeszcze lepsze.Mieszkam w Anglii 4 lata.chce
    wyr...

  • kity
    ( 2008-09-02 11:11)
    ~SLAW

    MAM DWÓCH SYNÓW ,RÓŻNICA WIEKU 4 LATA.KAŻDEGO
    REJESTROWAŁEM PO OKOŁO TYGODNIU OD CHWILI UR...

  • Wybaczcie, ale wywód od początku zawiera
    ( 2008-09-02 10:36)
    ~Michał A.

    pewien błąd. Porównujecie rejestrację dziecka
    urodzonego w kraju (U.K.) z rejestracją dziec...

  • autorze (6)
    ( 2008-08-31 11:56)
    ~zse

    wyślij to posłowi Palikotowi, może wreszcie
    przestanie dopytywać się o zdrowie prezydenta.

  • Ambasada w Londynie
    ( 2008-09-01 20:06)
    ~cdn

    Polska w pigułce a co dopiero musi być na
    prowincji Polski

  • "To nie jest kraj dla fajnych ludzi"
    ( 2008-09-01 14:48)
    ~Nie lubiący Polski

    Tytuł oryginalny: "No Country For Cool Man". Film
    zwany życiem w Polsce.

  • he he
    ( 2008-08-31 14:21)
    ~martha

    Obsluga w polskich urzedach? DNO - zwlaszcza male
    gminy gdzie pracuje "lokalna smietanka"
    Za kaz...

  • tragedia
    ( 2008-08-31 13:00)
    ~pomidor

    Ja mialem jeszcze gorzą przeprawę we Wrocławiu.
    Zgłosiłem dziecko i pani w Urzędzie próbow...

  • ...
    ( 2008-08-30 22:00)
    ~ja

    Ja zupełnie inaczejzałatwiłam w Radomiu bez
    problemów. Czy Wy też ałatwialibyście bez
    żad...

  • USC Więcbork
    ( 2008-08-30 09:35)
    ~lboor

    Czytając komentarze stwierdzam, że w Więcborku,
    powiat sępoleński to jest luksus, akty urodz...


Stopka