ANGLIA.INTERIA.PL zobacz również: ANGLIA.INTERIA.PL USA.INTERIA.PL INTERIA.PL - Portal internetowy

wtorek, 22 maja 2012

Nawigacja

Sprawiedliwość dla zmarłej Polki po 7 latach

W 2003 roku Katarzyna Woja zginęła na siłowni w londyńskim City w wyniku zmiażdżenia przez windę. Dopiero teraz, po siedmiu latach od wypadku, producent windy przyznał, że ponosi odpowiedzialność za śmierć kobiety.

Do tragicznego wypadku doszło w siłowni Broadgate Helth Club w londyńskim City - informuje thisislocallondon.co.uk.

Wówczas 32-letnia Katarzyna Woja jako ostatnia chciała wysiąść z windy, przytrzymując dla innych jej drzwi. Niestety winda zaczęła zjeżdżać w dół pociągając za sobą Polkę - kobieta zginęła na miejscu.

Nebojsa Dorontić mąż kobiety przez siedem lat walczył przed sądem o sprawiedliwość i ukaranie osób odpowiedzialnych za wypadek. Mężczyzna do dziś ma żal, że producent przedłużał sprawę, przyczyniając się częściowo do zatarcia śladów, które mogłyby posłużyć jako dowód w sprawie. Ubolewa również nad tym, że nie usłyszał słowa "przepraszam" i nigdy nie dowie się dlaczego zginęła jego żona.

Jednakże teraz, kiedy producent windy przyznał się do odpowiedzialności za śmierć Polki, mąż kobiety jak i jej rodzina będą mogli żądać wysokiego odszkodowania. Miejmy nadzieję, że firma ThyssenKrupp Elevator UK nie doprowadzi już więcej do takiej tragedii.

Źródło informacji: Elondyn

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • żredni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Aktualna ocena 3,32
  • straszna tragedia
    ( 2010-03-11 07:46)
    ~holh

    współczucia dla rodziny i podziw, ze walczyli
    tyle lat mimo przeciwnosci

  • winda (2)
    ( 2010-03-10 20:37)
    ~imigrant

    ciekawe czy maz czarny czy bialy bo jak czarny to
    sie niedziwie ze walczyl do upadlego o odszkodo...


Stopka